Ach ta moda…

Wróć do historii
Miałam nauczycielkę, która uwielbiała dostawać prezenty. Często nawet odwoływała kartkówki, gdy obdarowywaliśmy ją słodkimi upominkami. Pewnego razu zapomnieliśmy, że są Mikołajki, a my nie mamy żadnego „drobiazgu” dla naszej „ukochanej” Pani. Zorganizowaliśmy się ekspresowo, zebraliśmy szybko pieniądze, a kolega błyskawicznie pobiegł do sklepu. Ustaliliśmy, że kupimy bombonierkę. Niestety plan został ,delikatnie mówiąc, nagięty… kumpel zamiast czekoladek kupił…ohydny, różowy, moherowy beret i z dumą wręczył go naszej nauczycielce – oczywiście z najlepszymi życzeniami od Świętego Mikołaja!
liczba głosów: 288, średnia ocen: 5,03 głosowanie zakończone