a kuku!

Wróć do historii
Miałam kolegę, który pewnego razu , na przerwie, odsunął tablicę w klasie i schował się w powstałej wnęce. Nauczyciel zaczął lekcję. Po chwili usłyszał pukanie. Otworzył drzwi, ale za nimi niestety nikogo nie było. Po kilku minutach znów słychać tajemnicze pukanie. Nauczyciel otwiera i znów nikogo nie ma… Po paru minutach sytuacja znów się powtórzyła, ale tym razem pedagog zorientował się, że dźwięk słychać w pobliżu tablicy. Zbliżył się, odsunął tablicę, a zza niej wychyliła się głowa kumpla, który powiedział do nauczyciela: a kuku!
liczba głosów: 75, średnia ocen: 4,73 głosowanie zakończone