Leć Adam, leć!

Wróć do historii
Moja nauczycielka języka polskiego uwielbiała puszczać nam na lekcji filmy. Pewnego razu włączyła telewizor, ale coś jej się przypomniało i zaczęła swój wykład. Kumpel podkradł pilota od telewizora, wyłączył głos i zmienił kanał. Uczniowie byli zachwyceni. W telewizji akurat leciały skoki – z Adamem Małyszem na czele. Nauczycielka nie zorientowała się, że jej uczniowie oglądają skoki. Choć odniosłem wrażenie, że była nieco zdziwiona, że nagle słucha jej cała klasa. Sprawa się wydała, gdy Adaś skoczył i cała klasa krzyknęła: jest! Hura! Mina naszej polonistki była…po prostu bezcenna…
liczba głosów: 47, średnia ocen: 4,51 głosowanie zakończone